Recenzja stojaka do haftowania – Nurge 190-4

Dość długo zwlekałam z zakupem stojaka do haftowania głównie dlatego, że nie mogłam znaleźć uniwersalnego modelu, który spełniałby wszystkie moje potrzeby, aż w końcu trafiłam na firmę Nurge i ich stojak Nurge 190-4 o którym chciałabym Wam co nieco opowiedzieć. Jeśli nie macie pojęcia czym są stojaki do haftowania, jakie mamy ich rodzaje dostępne na rynku oraz jaki wybrać dla siebie zapraszam do mojego wpisu: Jak wybrać najlepszy stojak na tamborek? A teraz recenzja.

Dane techniczne:

Producent – Turecka firma Nurge
Materiał: Sklejka z drewna bukowego, metalowe śruby, plastikowe trzymadło i motylki do skręcania ramion.
Typ: Pod udowy, ale dzięki szerokiej podstawie sprawdza się także na stole.
Wymiary: Baza 39 cm x 21 cm. Wyprostowane ramię to ok 53 cm. Główka może utrzymać tamborek do szerokości 16 mm.

Zalety

Osobiście mam trzy argumenty, które przesądziły o sprawie kupna tego a nie innego stojaka. Są to ramię, podstawa oraz uniwersalność i to one stanowią największe jego zalety. Już wyjaśniam o co chodzi.

  • Ramię. Dzięki łamaniu w trzech miejscach można je dostosować w poziomie (tył-przód) i pionie (góra-dół) . W stojakach na które trafiłam na początku moich poszukiwań, firmy Elbesee, właśnie tego mi brakowało. Dzięki potrójnemu łamaniu, bez względu gdzie i w jakiej pozycji pracuję, jestem w stanie dostosować ułożenie tamborka tak aby było mi wygodnie. Dodatkowo mogę go złożyć na „płasko” do przechowania bez demontażu jakiejkolwiek części.
  • Podstawa. Szeroka podstawa pod dwie nogi jest genialna. Jeśli tak jak ja siadasz w najdziwniejszych pozycjach docenisz fakt, że niezależnie jak ułożysz swoje kończyny, zawsze któraś będzie leżeć na podstawie i stabilizować stojak. Plusem jest również stabilność na stole. Stojak, nawet wychylony mocno do przodu, pozostaje na swoim miejscu.
  • Uniwersalność – związana z dwoma poprzednimi punktami. Dzięki łamanemu ramieniu i szerokiej podstawie, stojak może służyć do wielu zadań. Możesz go używać na kanapie, krześle, przy stole, w ogrodzie na trawie. Dla niższej osoby, na upartego, może służyć nawet jako stojak podłogowy (ja jestem na to za wysoka). Jest świetny do nagrywania filmów na których nie chcemy aby było widać drewnianą podstawę.
  • Obracana główka – gdy chcesz zakończyć lub odciąć nitkę wystarczy poluźnić główkę i ją odwrócić by mieć dostęp do tyłu tamborka.
  • Łatwy w przechowywaniu. Stojak nie jest najmniejszy po złożeniu (podstawa swoje robi (39 cm x 21 cm)) jednak jest bardzo poręczny i mimo wszystko nie zajmuje wiele miejsca. Lubię to, że można go łatwo złożyć, niemal na płasko, bez rozkręcania i gubienia elementów. W tej formie idealnie mieści się na półce czy pod kanapą.
  • Jakość wykonania. Gdy otrzymałam stojak byłam zaskoczona gładkością drewna. Nie było żadnych zadziorów więc nie ma obaw o jakiekolwiek drzazgi czy zaciągnięte ubrania. Choć producent o tym nie wspomina wydaje mi się, że stopa jest pokryta delikatnym lakierem, pozostała część dokładnie oszlifowana i wypolerowana. Choć zamawiając go przez internet obawiałam się sklejki, nie żałuję. Materiał jest wystarczająco gruby (ok 1 cm) by stojak był solidny, a jednocześnie poręczny i niezbyt ciężki. Zastrzeżenia, a raczej wątpliwości mam jedynie do plastikowych elementów, ale o tym w wadach.

Wady

  • Plastikowe elementy. Nie ma ich dużo bo to tylko motylki i główka trzymająca tamborek ale jednak są. Plastik wygląda na sztywny i wytrzymały jednak mam obawy czy gwinty z czasem się nie wyrobią. Jak dotąd wszystko działa bez zarzutów. Czas pokaże.
  • Cena. Stojak nie jest tani. Jednak jeśli dużo haftujecie i macie dość trzymania tamborka w dłoni, warto.
  • Ściskanie ramion. Dla mnie nie stanowi to problemu. Ramiona przy odpowiednich ustawieniach nie ruszają się nawet gdy nie są mocno przykręcone (testowane tylko na małych tamborkach do 30 cm), jednak dla niektórych może być wadą przymus odkręcania i dokręcania motylków.

Czy kupiłabym go ponownie?

Tak. Jestem z niego bardzo zadowolona. Jest to model najbardziej uniwersalny w stosunku do moich potrzeb. Spełnia większość moich wymagań i zajmuje stosunkowo niewiele przestrzeni w domu. Pozwala przyspieszyć pracę, bo mogę haftować dwoma rękoma i jednocześnie ręce odpoczywają od ciągłego trzymania tamborka. Ułatwia także pracę przy szwach przeplatanych i oczywiście, to co mnie do niego przekonało najbardziej, czyli możliwość używania na stole i podczas siedzenia na krześle. Plusem jest również ramię, które można dostosowywać nie tylko góra-dół, ale także bliżej-dalej, ogromne ułatwienie. Polecam.

Gdzie kupić?

Poniżej kilka linków afiliacyjnych. Jeśli moja recenzja zachęciła cię do kupna Nurge-1940 oto gdzie możesz go znaleźć w Internecie.

1 komentarz do “Recenzja stojaka do haftowania – Nurge 190-4”

  1. Odnośnik zwrotny: Jak wybrać najlepszy stojak na tamborek? -

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *