Miesięczna rozkładówka BuJo. Co znajdziecie u mnie?

Image by rawpixel.com on Freepik

Miesięczne rozkładówki są świetnym polem do testowania nowych pomysłów. Jeśli coś się nie sprawdza za trzydzieści dni możesz to pominąć lub zmienić na coś zupełnie innego. Dziś chcę wam pokazać jak wyglądają standardowe elementy moich miesięcznych rozkładówek w Bullet Journal. Nie ma tego dużo ale są to elementy, które sprawdzają się u mnie już od niemal dwóch lat.

Jeżeli nie założyliście jeszcze rocznych rozkładówek zapraszam na początek do tego wpisu. A tu znajdziecie informacje na czym w ogóle polega system zapisków w Bullet Journal.

Moje miesięczne rozkładówki w Bullet Journal

Miesięcznik / monthly log

Pierwszą stronę każdego miesiąca przeznaczam na swego rodzaju skrótowy dziennik, czyli bardzo krótkie notatki wydarzeń z danego dnia. Na każdy dzień zostawiam jedną linijkę więc informacje są mocno skondensowane. Lubię tę formę ponieważ wracając do tych notatek mogę szybko zorientować się co i kiedy robiłam. Szczególnie przydatne przy wszelkich podsumowaniach, zwłaszcza rocznych, ale także przy znajdowaniu różnych informacji.

Na tej samej stronie, poniżej umieszczam także Habit Tracker czyli małą tabelkę z dniami miesiąca i nawykami jakie chce w sobie wyrobić. Każdego dnia jeśli wykonałam dane zadanie zaznaczam je w tabelce. Bardzo pomocne w wyrabianiu w sobie pozytywnych nawyków. Gdy pierwszy tydzień zostaje w pełni odhaczony motywacja by nie przerwać ciągłości pcha nas dalej.

W habit traker polecam na początek nie wpisywać więcej niż trzech nowych nawyków jednocześnie. Szczególnie gdy są one czasochłonne.

Miesięczna rozkładówka

Miesięczna rozkładówka to pełen miesiąc rozpisany na zasadzie zwykłego kalendarza. To tu migruję większość danych z rocznego planera. Ta tradycyjna forma pozwala mi na szybki podgląd wszystkich wydarzeń, spotkań czy urodzin jakie wypadają w danym miesiącu.

Na tej samej stronie zamieszczam także listy z najważniejszymi zadaniami do zrobienia w danym miesiącu. Tworze oddzielną listę dla zadań domowych oraz oddzielną dla zdań blogowych.

I to tyle. Prosty schemat. Czasem w zależności od tego nad czym chce się w danym miesiącu skupić przed dziennymi zapiskami dodaję inne listy jak np. traker snu, przeczytanych książek czy godzin spędzonych przed ekranem.

W dalszej kolejności przechodzimy do codziennych list zadań do zrobienia i notatek wszelkiego rodzaju. Listy TO DO zazwyczaj tworzę raz w tygodniu, chyba że jest to bardzo pracowity tydzień wtedy częściej.

Jak już pisałam mój Bullet Journal jest bardzo prosty. Nie znajdziecie w nim mnóstwa kolorów, obrazków naklejek, bo zwyczajnie nie mam na to czasu ani ochoty. Najważniejsze dla mnie jest to, że świetnie spełnia swoją funkcję. Łatwo mi w nim odnaleźć istotne treści i nie mam miliona pustych kartek jak w zwykłych kalendarzach.

Jeśli jesteście nieco zawiedzeni prostotą mojego BuJo już niedługo planuję wrzucić wpis inspiracyjny z ciekawymi rozkładówkami znalezionymi w sieci. Gdy będzie gotowy znajdziecie go tu wraz z innymi wpisami o tej tematyce #BULLET JOURNALL

Miłego planowania!

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *